sobota, 8 grudnia 2012

Jolly Jewels 108, czyli błyskotka na paznokciach od Golden Rose

Hej! Ostatnio bardzo rzadko malowałam paznokcie lakierami z brokatem, czy chociażby drobinkami. Powód był prozaiczny, brak czasu na zabawę z takimi emaliami i zmywaniem ich. Jednak moje podejście zmieniło się odkąd na blogach zrobił się szał na nową kolekcję lakierów Golden Rose Jolly Jewels. Zdrowy rozsądek mówił: "po co ci kolejne lakiery, masz już ich całkiem sporo, a i tak używasz zaledwie kilku", a serce podpowiadało, że to piękne błyskotki, które znakomicie będą wyglądać na moich paznokciach i perfekcyjnie poprawią mi humor ;) Opierałam się przechodząc obok wyspy Golden Rose, ba, nawet wtedy kiedy je dotykałam i oglądałam :D Aż do dziś, kiedy to mój mąż zauważył jak się do nich ślinię i zadał to magiczne pytanie: chcesz? Oczywiście, że chciałam :) Na pierwszy ogień poszła czerwień w numerze 108. Zobaczcie jak się prezentuje na zdjęciach:
To piękna, ciemnoczerwona baza z zatopionym różnej wielkości brokatem w odcieniach srebra, różu i czerwieni. Na prawdę na paznokciach prezentuje się pięknie. Nałożyłam dwie warstwy, sam pędzelek jest dość wąski. Konieczne jest użycie top coatu, bo sama emalia ma dzięki brokatowi chropowatą powierzchnię. Nie polecałabym także mając tak pomalowane pazurki zakładać jakiś szczególnie delikatnych rajstop :) Podejrzewam też, że będzie mały koszmarek ze zmyciem tego cudaka. Sam lakier kosztował mnie 12, 90 zł. 
Podsumowując, jest to bardzo fajne ożywienie manicure'u i tak też będę go traktować. Na pewno nie jest to dla mnie lakier na co dzień, nie wyobrażam sobie wybrać się tak do pracy, czy do szkoły. Natomiast jest idealny na imprezę (np.na bożonarodzeniowe przyjęcie organizowane w pracy czy wśród przyjaciół) czy na same Święta.
Dostałam także piękny turkusowo-srebrny lakier również z serii Jolly Jewels w numerze 114 (zdjęcie poniżej). O nim jeszcze tu napiszę i dokładniej go pokażę na paznokciach :)
Pozdrawiam was i do następnej notki :)

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. inne warianty kolorystyczne tej serii również kuszą, ale już się powstrzymam :D

      Usuń
  2. jestem ciekawa tego niebieskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama bym sie skusila na ten czerowny, na niebieski tez;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeszcze zapytam, gdzie je kupujesz?;))

      Usuń
    2. na chwilę obecną mieszkam we Wrocławiu i tam kupuję je w centrum handlowym Magnolia Park, na wyspie obok Tesco :) jeśli jesteś z innego miasta, to zerknij sobie tutaj: http://www.goldenrose.pl/nasze_sklepy.html zawsze pozostaje również sklep internetowy, podobno wysyłki są bardzo tanie :)

      Usuń
  4. o matko piękne! wszędzie je pokazują i kuszą:)

    OdpowiedzUsuń