Witajcie :) Po świątecznym obżarstwie i załatwianiu mnóstwa spraw związanych ze ślubem wróciłam do Wrocławia. Dziś zaprezentuję wam mój ulubiony peeling z czasów "nastoletnich", peeling zrobiony z płatków owsianych i miodu (opcjonalnie śmietany lub wody). Kiedy byłam w liceum recepturę na ten domowy kosmetyk zdradziła mi moja mama :) I choć teraz zapomniałam o nim i długo już nie robiłam, postanowiłam wam go zaprezentować. Po napisaniu tego posta chyba od razu skoczę do sklepu po płatki owsiane ;) Peeling nadaje się do całego ciała, a także do twarzy (ale pamiętajcie, żeby rozdrobnić wtedy lekko płatki owsiane np. w moździerzu). Peeling niestety nie nadaje się do cery z dużymi i bolącymi wypryskami, ani do ciała wrażliwego, z problemami naczynkowymi. Posiadaczki wszystkich innych cer i skór będą zachwycone :) Oto składniki peelingu:
- szklanka płatków owsianych
 |
www.phutomi.pl |
- łyżka stołowa miodu (opcjonalnie może być łyżka wody lub śmietany - ważne, żeby płatki lekko zmiękły i się ze sobą połączyły)
 |
www.poradynazdrowie.pl |
składniki mieszany ze sobą i nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy lub ciała wykonując koliste ruchy. Mieszankę można zostawić na kilka minut na skórze, wtedy będzie ona jeszcze bardziej gładka i aksamitna. Peeling pozostawi naszą skórę gładką, miękką i oczyszczoną, ale także odżywioną dzięki obecności miodu. Po zmyciu wklepujemy krem nawilżający i gotowe :) Trzeba też pamiętać o umyciu wanny, która po takich eksperymentach zawsze jest cała upaćkana :)
Znacie, próbowałyście ten peeling? Moim zdaniem stanowi on świetną alternatywę dla słynnego peelingu kawowego :)
Dajcie znać jakie są wasze przepisy na domowe kosmetyki, ściskam mocno !
A czy cery naczynkowej nie podrażni?
OdpowiedzUsuńnie polecam do cery naczynkowej, chociaż sama takiej nie mam, ale w przypadku naczynek lepiej dmuchać na zimne ;)
Usuńnigdy o czymś takim nie słyszałam:) Wydaje się bardzo odżywczy taki peeling. Ja jestem leniem jeśli chodzi o sporządzanie domowych maseczek itp. Ale moja przyszła teściowa dała mi ostatnio maseczkę domowej roboty na włosy. Robi się ja tak:
OdpowiedzUsuńObcinasz liście aloesu min. dwuletniego
Wkładasz je do lodówki na dwie doby
Blenderem mielisz aloes
Dodajesz miód odrobinę ciepłej wody i krople cytryny
Nakładasz przed umyciem na włosy i trzymasz w ręczniku ok 30 minut.
Uwierz mi włosy dużo mniej się przetłuszczają.
Także polecam.
fajny przepis, kochana przyszła teściowa :)aloes rzeczywiście zmniejsza przetłuszczanie się włosów, jako nastolatka robiłam w tym celu także płukanki z pokrzywy i były też ok, ale przestałam, kiedy pofarbowałam włosy na blond :)
Usuńmmm ja bym to zjadła :P
OdpowiedzUsuńteż można :D
Usuń